Blog posts

Pięć złotych zasad szukania pracy w Australii

Pięć złotych zasad szukania pracy w Australii

Emigracja, Strona główna

Dziś trzecia odsłona mojego cyklu poświęconego poszukiwaniom pracy w Australii. Postanowiłam podsumować dla was moje przemyślenia, o których pisałam w poprzednich odcinkach.

Lubię obserwować świat dookoła, dużo rozmawiam z nowo poznanymi ludźmi, zawsze nadstawiam ucha na wszelkie branżowe nowinki i jestem wdzięczna bardziej doświadczonym ode mnie za mądre rady. Po przetestowaniu wielu różnych sposobów na znalezienie pracy na własnej skórze, dzielę się tymi, które się sprawdziły.


1. Stwórz naprawdę dobre CV

CV, zwane częściej resumé po „australiańsku” jak to mawia mój chłopak, oraz list motywacyjny czyli cover letter, zgodne z obecnymi trendami to, jak wiadomo, twoja przepustka do rozmowy kwalifikacyjnej i kolejnych etapów ubiegania się o wymarzoną pracę. Warto zrobić dobry research i przyjrzeć się jak wyglądają przykładowe CV na australijskich stronach internetowych. Ja kierowałam się między innymi wskazówkami, które znajdziecie tutaj.

Jak szybko sami się zorientujecie, różnice są spore. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, żeby NIE załączać swojego zdjęcia i daty urodzenia. Australia jako kraj bardzo poprawny politycznie i walczący z wszelkimi przejawami dyskryminacji gwarantuje w ten sposób ocenę kandydata w sposób wolny od jakichkolwiek uprzedzeń.

Australijskie CV ma być długie. Standardem są tu trzy do pięciu stron. Ze szczegółami opisujemy każde swoje stanowisko. Ostatnio „w modzie” są następujące elementy:

  • summary, czyli krótkie streszczenie swojego profilu zawodowego, najlepiej w trzech – czterech punktach, które ma zaintrygować odbiorcę i skłonić go do dalszej lektury, patrz przykład poniżej.

CV-porady

  • krótki opis każdego stanowiska oraz zakresu wykonywanych obowiązków 
  • statystki i tzw. hard data, czyli dane wyrażone w liczbach oraz procentach. Pracodawca chce widzieć jaki był twój realny wkład w rozwój poprzedniej firmy, w której pracowałeś. Na ile podskoczyły wyniki sprzedaży? Jak udało ci się zwiększyć dochód? Czy wzrosła liczba zadowolonych klientów? Czy polepszyły się recenzje?
  • formy past participle (studied, achieved, completed, etc.) zamiast gerund (teaching, training, selling) stosowane w opisie swoich osiągnięć. Chodzi o to, aby główny akcent padł na formę dokonaną danej czynności. Zdobyłem brzmi lepiej niż zdobywałem, bo ładunek emocjonalny jaki z sobą ta forma niesie wskazuje na to, że zamieszony cel został osiągnięty (ah jak ja uwielbiam język i wszystkie te jego smaczki!)

CV-porady_02

2

2. Spersonalizuj swoje CV i list motywacyjny

Potencjalny pracodawca doceni wysiłek i czas jaki włożyłeś w to, aby twoja oferta odpowiadała na konkretne wymagania z jakimi wiąże się praca, o jaką się starasz. Dobre CV powinno bezpośrednio nawiązywać do oferty pracy. Wyrzuć ze swojego CV zbędne doświadczenie, które w żaden sposób nie jest powiązane ze stanowiskiem, o które się ubiegasz.

Pisałam już o tym wcześniej, ale nigdy nie zaszkodzi powtórzyć: nie bój się wyrzucić ze swojego CV tych fragmentów, które nie wnoszą do twojego ogólnego wizerunku nic konstruktywnego. Owszem, życiorys nie powinien mieć dziwnych luk (poza tym luki te zawsze a się jakoś wypełnić), ale co za dużo to nie zdrowo. Nie chcemy niepotrzebnie rozproszyć lub zmęczyć potencjalnego pracodawcy.

Równocześnie nie bójcie się delikatnie podkoloryzować innych, mniej imponujących faktów w waszym życiorysie. Ja kieruję się tutaj pewną zasadą, mianowicie, wychodzę z założenia, że jeśli teoretycznie mogłabym coś osiągnąć i sobie z tym poradzić, to nie jest to aż tak wielki grzech jeśli dodam taki podrasowany element do swojego CV. Przykład? Pracując za barem w Hiszpanii na Erasmusie dostałam w pewnym momencie podwyżkę, co równocześnie zwiększyło zakres moich obowiązków. Stałam się odpowiedzialna za rozliczenie kasy pod koniec dnia, ustalanie grafiku, nosiłam klucze do pubu, wychodziłam z pracy ostatnia i zakładałam wszystkie zabezpieczenia. Oficjalnie nigdy nie stałam się managerem baru, ale wpisałam sobie taką pozycję w CV, bo wiedziałam, że wykonywałam podobne czynności i, że jeśli ktoś mnie naprawdę mianuje na takie stanowisko, to poradzę sobie bez problemu.

3. Szukaj bezpośredniego kontaktu

Spróbuj dotrzeć do osób, które bezpośrednio mogą mieć wpływ na twoje zatrudnienie. Wysyłając CV, staraj się pozyskać adresy managerów z działu HR zamiast wysyłać je na ogólny adres mailowy firmy. Wszyscy wiemy, że CV otrzyma wtedy pani sekretarka, która potem wyrzuci je do kosza i twoja oferta nigdy nie trafi do właściwej osoby.

4

4. „Czynnik ludzki”

Wśród pięciu złotych zasad jest to zasada platynowa, która w sposób organiczny łączy się z zasadą nr 3. Z całego serca polecam szukać bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. Zamiast wysyłać CV na adresy mailowe (u mnie nie było ani jednej odpowiedzi), trzeba samemu przejąć inicjatywę i albo podnieść słuchawkę i wykonać telefon, albo jeśli jest taka możliwość roznosić CV osobiście. Trzeba być przy tym pewnym siebie, wręcz nieustępliwym, ale oczywiście w kulturalny sposób. Generalnie nie dać się zbyć. Wejść do biura pewnym krokiem i zapytać czy można rozmawiać z kimś odpowiedzialnym za nabór nowych pracowników.

Przykład z życia wzięty: Flight Centre – największe australijskie biuro turystyki zagranicznej. Sieciówka, znana z dużej rotacji pracowników i ogólnie „hurtowego” podejścia do klienta, ale bardzo popularna, bo tania i raczej godna zaufania, bo to ogromna firma. Aplikując o pracę na ich stronie poprzez specjalny formularz nie miałam szans dostać zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Ale jak weszłam do pierwszego lepszego Flight Centre i porozmawiałam z jednym z konsultantów, z miejsca umówił mnie na telefoniczną rozmowę kwalifikacyjną, bo gdybym została zatrudniona, to pracownik ten otrzymałby odpowiednią prowizję „za polecenie”. To jest właśnie czynnik ludzki.

Na koniec pozwolę sobie na małą dygresję: jak daleko sięgam wstecz pamięcią, wszystkie moje „prace” za granicą udało mi się dostać własnie dzięki „czynnikowi ludzkiemu”. Jak już wspomniałam wcześniej, w Hiszpanii jeszcze będąc na Erasmusie chciałam dorobić sobie do kieszonkowego w weekendy jako barmanka, ale nigdy wcześniej się czymś takim nie zajmowałam. Wtedy z pomocą przyszła znajomość angielskiego, z którą Hiszpanie mają problemy i… fakt, że byłam Polką! Szef-Hiszpan powiedział, że miał dobre jak dotychczas doświadczenie z Polakami i dlatego mam tę pracę. Ale o tym wszystkim nigdy bym się nie dowiedziała, gdybym nie weszła osobiście do jego lokalu i „zagadała”. W Kanadzie chciałam dorobić sobie jako kelnerka, bo mieszkałam w kurorcie narciarskim w Whistler, gdzie innych prac poza tzw. hospitality nie było. Ale znów brak doświadczenia. Poszłam więc osobiście do jedynej meksykańskiej restauracji w mieście, pomyślałam sobie – może docenią mój hiszpański, a nuż się na coś przyda. Restauracja wydawała się na zamkniętą, ale w środku były dwie osoby. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia, a trzeba walczyć o swoje. Zapukałam do drzwi. Najpierw mnie zignorowano, ale stałam tam aż mi otworzyli. Zdziwiony manager zapytał czego chcę, a ja powiedziałam, że szukam pracy i mówię po hiszpańsku. Już wtedy był wystarczająco zaintrygowany. Jak dodałam, że jestem Polką, to od razu się uśmiechnął i znów (!) powiedział, że bardzo lubi Polaków, że dziękuje za CV i przekaże szefowi na pewno. Szef zadzwonił dwa dni później a tydzień później pracowałam tam jako kelnerka na pełen etat. Dlatego…

5. Ufaj swojemu instynktowi

Ty sam wiesz najlepiej do jakiej pracy nadajesz się najbardziej. Zaufaj temu przeczuciu. Jeśli wiesz, że dasz radę, twoja pewność siebie stanie się pozytywnie zaraźliwa. Szukanie pracy to konkurs, to konwencja, to zabawa dla dorosłych. Trzeba się dobrze umieć sprzedać. Trzeba być dobrym psychologiem i starać się czytać ludzi. Dużo się uśmiechać i patrzeć w oczy. Zaintrygować sobą, nie dać się zapomnieć. I przede wszystkim trzeba wierzyć w siebie.

3

Bo jeśli ty sam nie wierzysz, że zasługujesz na tę pracę, to dlaczego ktoś miałby dać ci tę szansę?


Jeśli masz pytania dotyczące stworzenia australijskiego CV lub napisania listu motywacyjnego, wyślij wiadomość za pomocą formularza kontaktowego, który znajdziesz tutaj. Przeczytam twoje CV i spróbuję pomóc. Wyślę przykładowe dokumenty i podzielę się z tobą swoimi sugestiami.

4 Comments

  1. Danusia
    22 września 2016 at 15:01
    Reply

    Nie zgadzam sie z Toba co do zdjecia i daty urodzenia. W Australii to pracodawca nie ma prawa pytac o wiek, stan rodzinny etc. (o zdjecia tez nie beda pytac). Jakkolwiek dodanie daty urodzenia raczej nie zaszkodzi. Niewiele osob po przekroczeniu 60 lat to zrobi 😉 Przy czym jesli ktos uwaza, ze podanie daty urodzenia bedzie dla niego lepsze to to powinien zrobic np. jesli ktos wyglada mlodziej niz jego stosunkowo mlody wiek, a ubiega sie o wyzsze stanowisko; z drugiej strony jesli ktos wyglada na wiecej lat niz ma to podanie daty urodzenia moze byc pozytywna wskazowka, gdyz pracodawca blednie nie przyjmie (bo nie zapyta), ze osoba ubiegajaca sie o prace jest starsza. W Australii jest duzy nacisk na rowne prawa, ale pracodawca jest czlowiekiem i widzi z kim przeprowadza rozmowe kwalifikacyjna.

    • admin
      28 września 2016 at 00:57

      Hej Danusia, dziękuję za komentarz. Co do daty urodzenia – zgadzam się z tobą, myślę, że jest to kwestia dyskusyjna i w zależności od okoliczności, dodanie tego szczegółu w CV może czasem zadziałać na naszą korzyść, nie powinno jakoś szczególnie zaszkodzić. Natomiast co do zdjęcia, to jednak będę się wciąż upierać, że załączenie go w CV nie jest dobrym pomysłem w Australii. Są od tej reguły pewnie jakieś uzasadnione wyjątki, ale z kim nie rozmawiałam, wszyscy potwierdzili mi, że jest to po prostu niespotykane i raczej źle widziane. Sporo CV naooglądałam się też u siebie w pracy i żadne z nich nie miało załączonego zdjęcia. Przy rozmowie kwalifikacyjnej i tak nas zobaczą 🙂 Na szczęście tak jak piszesz pracodawcy są tu dość wyrozumiali, a rozmowa przebiega w luźnej i przyjemnej atmosferze.

  2. Ewa Dec
    22 września 2016 at 20:49
    Reply

    czesc wyjezdzam do Melbourne za miesiac 1 go listopada gdybys mogla zerknac na moje cv zalcze je gdy sie odezwiesz z gory dziekuje

    • admin
      28 września 2016 at 00:49

      Hej Ewa, przepraszam za spóźnioną odpowiedź, miałam niespodziankowo-urodzinowy weekend w Melbourne właśnie i zrobiłam sobie przerwę od Internetu 🙂
      Wyślij proszę swoje CV na anula.wkrainieoz@gmail.com, postaram się pomóc. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia!
      Ps. Melbourne świetne miasto swoją drogą!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *