Blog posts

Emigracja. Akt szósty. Interludium.

Emigracja. Akt szósty. Interludium.

Australia, Emigracja
Warszawa, listopad 2015. Jest bardzo zimno. W mieście nie widać wprawdzie śniegu, ale temperatura spadła do kilku stopni poniżej zera, powietrze jest wilgotne, co sprawia, że chłód przeszywa kości. Gdy prawie 2 dni później wyląduję na lotnisku w Sydney, w Australii będzie zaczynało się upalne, parne lato. Przyjechaliśmy tu we czwórkę, moi rodzice i siostra. Nie wyobrażałam sobie tego wyjazdu bez pożegnania z nimi. Wynajęliśmy więc małe mieszkanie w centrum, choć, żeby zdążyć na lotnisko, wiedzieliśmy, że raczej nie prześpimy tej nocy: pobudka była o 3:00 nad ranem. Mój ostatni dzień w Polsce przed przeprowadzką do Australii spędziliśmy szwędając się po stolicy, choć pogoda raczej nie zachęcała do spacerów. Ale były za to gorące pączki i gorąca czekolada, co choć…
Continue Reading "Emigracja. Akt szósty. Interludium."
Page 1 of 6